Blog > Komentarze do wpisu
prezent

Dostałam od kolegi. Trzy dni go nie było w pracy. I w zamian za nieobecność postanowił się z nami podzielić tym co miał. Żeby nam tęsknotę za nim "osłodzić". I podzielił się - katarem, kaszlem, bólem gardła, stanem podgorączkowym i samopoczuciem z serii "do kitu". Mogę nie lubić takich prezentów?

Na 15.45 idę do lekarza. Niech chociaż leki da. Nawet jeśli katar - leczony czy nie - trwa 7 dni lub tydzień. Pod kocyk chcę! I żeby ktoś o mnie podbał.

:(

poniedziałek, 08 lutego 2010, pasqoodnikowo

Komentarze
2010/02/08 20:26:46
Och Sis, napakuj sie lekami i mam nadzieje ze jestes w domku pod cieplutka kołderka. Nie znosze chorowac wiec bardzo Ci wspolczuje:*
-
2010/02/08 21:17:22
No niedobrze, prezent do kitu mu się udał. Życzę szybkiego powrotu do formy :)
-
2010/02/09 11:38:01
Pisanko, ten prezent oddaj komu innemu (najlepiej komuś nielubianemu;)
-
2010/02/09 22:04:37
Zdrowia zycze! Mam nadzieje, ze dostalas kilka dni zwolnienia.
-
2010/02/10 21:12:11
Sis, łażę niestety. Przy osłabionym organiźmie nie jest to fajne, ale co zrobić :(

Carmelku, dzięki!!! :)

Avenko, najbardziej nielubiany to ten, od ktorego dostalam ten prezent, wiec nie bardzo mam jak ;)

Agata, dzieki! Nie dostalam, ale dobre slowa leca z roznych stron i to tez pomaga :)